KSZO lepsze ale dopiero w tie breaku

KSZO lepsze ale dopiero w tie breaku

Zawodniczki Enea PTPS Piła przegrały w 19 kolejce Orlen Ligi z zespołem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2.

Przed meczem faworytkami mimo ostatnich niepowodzeń były Pilanki, które plasowały się wyżej od zespołu z Ostrowca i wygrały pierwszy mecz z tym zespołem 1:3.

Od początku seta siatkarki Jacka Pasińskiego przejęły inicjatywę. Od pierwszych piłek w ataku zespołu gospodarzy dobrze prezentowały się Beta Dumancić oraz Anita Kwiatkowska. Trener siatkarek z Ostrowca ratował się czasem ale na niewiele się to zdało, bo Pilanki grały jak natchnione. Dobrze w bloku spisywała się Alicia Ogoms, a dwa dobre zbicia Żanety Baran pozwoliły drużynie z Piły wygrać pierwszego set do 20. 

Drugi set to zmiana gry o 180 stopni. Szybko wysoką przewagę wypracowały sobie przyjezdne i to trener Pasiński musiał ratować się czasem. Jednak w żaden sposób nie wybiło to zawodniczek z KSZO z rytmu. Wrócić do gry w tym secie pozwolił dopiero skuteczny atak Żanety Baran. W kolejnych akacjach Pilanki i doszły zespół z Ostrowca na 19:19. W końcówce jednak to zawodniczki gości okazały się lepszy wygrywając do 21.

W trzecim secie Pilanki wróciły do dobrej dyspozycji z pierwszego seta i praktycznie cały czas kontrolowały przebieg tej partii. Dobrze grała Agata Babicz oraz Żaneta Baran i ostateczni Pilanki wygrały do 19 i prowadziły 2:1.

W czwarty secie to znów KSZO było w natarciu i prowadziło już 0:6. Pilanki stały jak wryte i nie potrafiły właściwie przyjąć żadnej piłki nie mówiąc już o zaatakowaniu. Rozpędzony zespół z Ostrowca prowadził już 8:23 ale ostatecznie wygrały 11:25.

Tie breka bardzo dobrze rozpoczęły Pilanki. Podopieczne Jacka Pasińskiego wyszły szybko na prowadzeni i przy zmianie storn prowadziły 8:4. Po zmianie storn zespół PTPS-u kontynuował dobrą grę. Kiedy na tablicy wyników widniał wynik 13:10 wszyscy na sali byli już pewni że to Pilanki dopiszą sobie tego wieczoru dwa punkty. Niestety kilka błędów Pilskiej ekipy sprawiło, że zrobiło się po 13. W decydującej akcji piłkę w aut posłała Ogoms, a mecz skutecznym blokiem skończyła Stroiwąs i to KSZO mogło cieszyć się ze zwycięstwa.

Odkładając emocje na bok i skupiając się na liczbach to mogę powiedzieć, że w tych wygranych setach ta nasza gra mogła cieszyć. W pierwszym i trzecim secie graliśmy solidnie, wypełnialiśmy wszystkie założenia taktyczne jakie sobie założyliśmy. W drugim secie KSZO nie zagrało lepiej, one zagrały na tym samym poziomie co w secie pierwszym. To nasza gra miała wpływ na wynik. Nerwowe przyjęcie przełożyło się na zdecydowanie niższy procent w ataku. Fakt, doszliśmy ich i było 19:19, ale to nie zmienia faktu, że w tym secie i w secie czwartym nasza pierwsza akcja stanęła. No i tie-break, gdzie do połowy seta zagraliśmy bardzo dobrze. Nagle coś stanęło i znowu to była pierwsza akcja. Na pewno będziemy to analizować i wyciągać z tego wnioski. Szkoda, że ten mecz tak się zakończył. Osobiście czuję żal, ale musimy ten mecz wyciąć z głowy i skupić się na następnym. A przede wszystkim nie możemy się poddawać. – Powiedział po meczu statystyk ekipy gospodarzy, Kamil Kwieciński.

Enea PTPS Piła – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:3
(25:20, 21:25, 25:19, 11:25, 13:15)

Enea PTPS Piła: Kwiatkowska (11), Baran (9), Ogoms (16), Babicz (13), Dumancić (8), Szubert (2), Kucińska (libero) oraz Piśla (libero, 1), Kucharska (2), Stencel i Urban (3)
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski: Brzóska (23), Polak (5), Stroiwąs (10), Ściurka (7), Kapturska (21), Soter (1), Pauliukouskaja (libero) oraz Colik (libero), Szpak (2), Szałankiewicz (4), Jocić (1) i Piotrowska (1)